NP Na przygodę
Publiczna wycieczka

Lubuskie: wino, Warta i żużel - trasa inspirowana podróżami Roberta Makłowicza

Plan wycieczki dzień po dniu: Bulwar Zachodni, Stary Rynek, Spichlerz, Stadion GBS Gorzów im. Edwarda Jancarza, Zielona Góra. Trasa: 3-4 dni, Średnia, Solo, Dla par, Ze znajomymi, Samochodem.

Autor: Kasia
Dzień 1: Dzień 1: Gorzów od Warty do stadionu

Bulwar nad Wartą i gorzowska estakada

Miasta nadrzeczne mają tę przewagę, że prędzej czy później muszą powiedzieć prawdę o sobie. Nad Wartą nie da się długo udawać starannie wypolerowanego kurortu. Pociąg przetacza się po stalowej estakadzie, wiatr porządkuje fryzury po swojemu, a przy stolikach siedzą ludzie, którzy przyszli tu po pracy, nie po obowiązkowe zdjęcie. W tym właśnie tkwi urok…

Stary Rynek i katedra Wniebowzięcia NMP

Droga z bulwaru na Stary Rynek trwa ledwie kilka minut, lecz prowadzi przez kilka stuleci. Nad placem stoi gotycka katedra, dawniej parafialny kościół Landsbergu an der Warthe. Jej ceglana bryła pamięta miasto niemieckie, którego mieszkańcy po 1945 roku odeszli, oraz polskich przybyszy zmuszonych oswoić cudze ulice, domy i świątynie. To nie jest łatwa…

Spichlerz, czyli Gorzów bez skrótów

Spichlerz stoi blisko Warty z bardzo praktycznego powodu. Rzeka była dawną autostradą, a zboże nie miało zwyczaju samo wędrować do magazynu. Ceglany budynek do dziś niesie pamięć handlowego miasta, nawet jeśli zamiast worków przechowuje muzealne zbiory. Wystawy Muzeum Lubuskiego prowadzą przez historię regionu i sztukę, dając spacerowi po centrum…

Stadion im. Edwarda Jancarza i miasto żużla

Są miasta, w których sport jest rozrywką, i są takie, w których staje się rodzinnym archiwum. W Gorzowie nazwiska żużlowców przechodzą między pokoleniami, terminy spotkań zmieniają plany, a charakterystyczny zapach metanolu dla wielu osób oznacza po prostu niedzielę. Stadion imienia Edwarda Jancarza najlepiej oglądać podczas zawodów. Wtedy tłum płynie w…

Dzień 2: Dzień 2: Zielona Góra, która naprawdę żyje winem

Przejazd do Zielonej Góry i spacer po deptaku

Sto dziesięć kilometrów między Gorzowem a Zieloną Górą wystarcza, by zmienił się ton całej podróży. Za oknem przesuwają się lasy i mniejsze miejscowości, a po przyjeździe stadionową opowieść zastępują winorośl, piwnice oraz Bachus. Auto najlepiej zostawić raz, przy noclegu lub na parkingu poza ścisłym deptakiem. Stary Rynek, muzeum i Winne Wzgórze leżą…

Muzeum Ziemi Lubuskiej i opowieść o winie

Wino ma niezwykłą zdolność obrastania w poezję, zwłaszcza gdy butelka jest już otwarta. Muzeum Ziemi Lubuskiej przywraca tej opowieści potrzebny konkret: pokazuje prasy, naczynia, etykiety, obyczaje i mozolną pracę, bez której nie byłoby ani bukietu, ani romantycznego zachodu słońca między krzewami. Dział winiarski wyjaśnia również, dlaczego uprawa…

Winne Wzgórze i Palmiarnia

Winnica w środku miasta brzmi jak pomysł specjalistów od promocji, tymczasem Winne Wzgórze naprawdę wyrasta ponad centrum Zielonej Góry. Nie jest ogromne i nie udaje toskańskiej posiadłości. Właśnie dlatego robi wrażenie: kilka minut od ratusza ścieżka prowadzi między krzewami, liście zasłaniają uliczny ruch, a ze wzgórza widać dachy miasta, które…

Dzień 3: Dzień 3: Zabór i współczesne winiarstwo

Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze

Zielona Góra zostaje za plecami, droga biegnie przez łagodny krajobraz, a po niespełna półgodzinie pojawiają się równe szeregi krzewów Winnicy Samorządowej. Lubuskie Centrum Winiarstwa pełni rolę porządnego wstępu: zamiast rzucać podróżnika od razu między kieliszki, daje mapę, wystawę i rozmowę o glebie, klimacie oraz szczepach. Tutejsi producenci…

Umówiona winnica, degustacja i stół z lokalnymi produktami

Dobra degustacja nie jest konkursem w rozpoznawaniu agrestu, skóry siodła i mokrego kamienia. Najpierw zobacz krzewy, zapytaj o sposób prowadzenia winorośli i zajrzyj tam, gdzie powstaje wino. Potem wybierz dwie albo trzy butelki, które gospodarz uważa za najuczciwszą wizytówkę miejsca. Małe lubuskie winnice pracują w rytmie pola, zbiorów i wydarzeń,…