NP Na przygodę
Publiczna wycieczka

Bornholm rowerem: spokojna pętla wokół wyspy z promem z Sassnitz

Plan wycieczki dzień po dniu: Sassnitz-Mukran, Rønne Havn, Arnager, Nylars Rundkirke, Pedersker. Trasa: 3-4 dni, Średnia, Dla par, Ze znajomymi, Natura, Zwiedzanie.

Autor: Marcin Mieszczak Ocena: 5.0 / 5 (2)
Dzień 1: Dzień 1: Sassnitz, prom, Rønne, Arnager, Nylars i Dueodde

Prom z Sassnitz do Rønne

Pierwszy dzień zaczyna się jeszcze w Sassnitz albo Mukran. Jest port, rowery, wiatr od morza i to lekkie podekscytowanie, które pojawia się zawsze przed dopłynięciem na wyspę. Prom do Rønne jest nie tylko logistyką, ale też dobrym początkiem podróży. Przez chwilę nie trzeba pedałować, tylko patrzeć na wodę i pozwolić, żeby tempo wyjazdu samo zwolniło.…

Rønne po przypłynięciu

Rønne jest pierwszym spotkaniem z Bornholmem. To największe miasto wyspy i główny port, ale na początku trasy nie musi być miejscem długiego zwiedzania. Bardziej bramą, przez którą wjeżdża się w wyspę. Po zejściu z promu dobrze zatrzymać się na chwilę, kupić coś na drogę, napełnić bidony i spokojnie przygotować rowery do pierwszego etapu. Jeśli jest czas,…

Arnager

Arnager jest małym, cichym przystankiem po wyjeździe z Rønne. Nie ma tu wielkiego planu zwiedzania i właśnie dlatego dobrze pasuje na początek. Mała nadmorska miejscowość, rybacki klimat, woda blisko drogi i pierwszy oddech po promie. Warto zatrzymać się choć na chwilę. Popatrzeć na morze, poczuć, że tempo dnia już nie należy do portu i rozkładów…

Nylars Rundkirke

Nylars Rundkirke od razu pokazuje, że Bornholm nie jest tylko plażową wyspą. Okrągłe kościoły są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tutejszego krajobrazu. Mają w sobie coś bardzo prostego i mocnego: białe ściany, masywną bryłę, spokojne otoczenie i średniowieczny ciężar, który czuje się nawet bez czytania historii. To piękny pierwszy taki…

Pedersker i spokojne wnętrze wyspy

Po Nylars trasa prowadzi przez bardziej wiejski fragment Bornholmu. To dobry moment, żeby na chwilę zostawić wybrzeże i zobaczyć wyspę od środka. Pola, małe drogi, pojedyncze zabudowania, trochę wiatru i dużo przestrzeni. Ten odcinek nie musi mieć jednej konkretnej atrakcji. On jest bardziej o rytmie jazdy. Bornholm od środka jest cichszy, mniej…

Dueodde

Dueodde jest pięknym zakończeniem pierwszego dnia. Po rowerze, promie i spokojnym przejeździe przez południe wyspy nagle pojawia się szeroka, jasna plaża. Bardzo drobny piasek, wydmy, sosnowy las i przestrzeń, która od razu robi w głowie więcej miejsca. Najlepiej przyjechać, zostawić rowery, przejść się na plażę i po prostu chwilę pobyć przy morzu. Po…

Dzień 2: Dzień 2: Dueodde, Snogebæk, Balka, Nexø, Svaneke i Gudhjem

Poranek na Dueodde

Jeśli poprzedniego dnia przyjazd był późny, warto zacząć poranek od jeszcze jednego spaceru po plaży. Dueodde rano jest inne niż wieczorem. Jaśniejsze, świeższe, spokojniejsze. Piasek jest chłodniejszy, morze wydaje się cichsze, a dzień dopiero zaczyna się układać. Nie trzeba tu spędzać wielu godzin. Wystarczy krótki spacer, kawa albo proste śniadanie i…

Snogebæk

Snogebæk ma bardzo przyjemny, letni klimat. Jest małe, spokojne, trochę plażowe, trochę portowe. Nie jest tak znane jak Svaneke, ale może właśnie dlatego łatwo się w nim rozluźnić. To dobry pierwszy dłuższy przystanek po wyjeździe z Dueodde. Warto zatrzymać się tu na kawę, lody albo krótki spacer. Nie musi być wielkiego zwiedzania. Snogebæk jest bardziej…

Balka

Balka jest delikatnym, plażowym przystankiem. Południowo-wschodnie wybrzeże ma tu jeszcze łagodny charakter, zanim krajobraz zacznie się stopniowo zmieniać w bardziej skalisty. To dobre miejsce na krótki odpoczynek, szczególnie jeśli dzień jest ciepły i chce się choć na chwilę wejść do wody albo usiąść na piasku. Nie planowałabym tu długiego postoju,…

Nexø

Nexø jest praktycznym przystankiem na trasie. Większe, bardziej codzienne, mniej pocztówkowe niż Svaneke czy Gudhjem, ale dzięki temu bardzo potrzebne. Dobrze zatrzymać się tu na obiad, wodę, zakupy albo chwilę odpoczynku po plażowym odcinku. Nie każde miejsce w trasie musi być najpiękniejsze. Czasem najważniejsze jest to, że można usiąść, zjeść coś…

Aarsdale

Aarsdale jest małe i ciche, ale ma w sobie bardzo autentyczny rybacki klimat. To nie jest miejsce, które trzeba zwiedzać długo. Lepiej przejechać przez nie wolniej, zatrzymać się przy porcie i zobaczyć Bornholm trochę mniej turystyczny. Takie krótkie postoje są jednymi z najładniejszych w tej trasie. Nie zajmują dużo czasu, a zostawiają w pamięci obraz…

Svaneke

Svaneke jest jednym z najpiękniejszych miejsc na całej trasie. To miasteczko, w którym łatwo zostać dłużej, niż planowało się na mapie. Ma port, rynek, małe uliczki, rzemiosło, dobre jedzenie, słodycze, lokalne piwo i wakacyjny klimat, który nie jest głośny, tylko bardzo przyjemny. W Svaneke warto zrobić dłuższą przerwę. Nie tylko na obiad albo kawę, ale…

Listed i Bølshavn

Za Svaneke zaczyna się bardzo piękny odcinek w stronę Gudhjem. Listed i Bølshavn są niewielkie, spokojne i dobre na krótkie postoje. Nie trzeba tu planować wielkiego zwiedzania. Wystarczy jechać wolniej, zatrzymać się przy wodzie, popatrzeć na morze i dać sobie kilka minut ciszy między większymi miasteczkami. Ten fragment ma w sobie dużo uroku, bo…

Gudhjem

Gudhjem jest jednym z tych miejsc, do których dobrze dojechać pod wieczór. Miasteczko leży na zboczu, opada ku portowi i ma bardzo charakterystyczny klimat. Są schodki, małe uliczki, dymiące kominy wędzarni, widoki na morze i poczucie, że cały dzień pięknie się tutaj domyka. To idealny nocleg na drugi dzień. Po rowerowym etapie można zostawić rzeczy,…

Dzień 3: Dzień 3: Gudhjem, Østerlars, klify, Hammershus, Hasle i Rønne

Poranek w Gudhjem

Poranek w Gudhjem warto zacząć spokojnie. Jeśli poprzedniego dnia zabrakło czasu na spacer, można jeszcze przejść kawałek przez port albo kupić coś na drogę. Miasto o poranku ma inny nastrój niż wieczorem. Jest cichsze, jaśniejsze, jeszcze nie do końca obudzone. Nie warto jednak przeciągać startu zbyt długo. Przed nami najdłuższy dzień trasy, więc dobrze…

Østerlars Rundkirke

Østerlars Rundkirke jest jednym z najważniejszych zabytków Bornholmu. To największy i najbardziej znany z tutejszych kościołów rotundowych. Już z zewnątrz robi ogromne wrażenie. Biała, okrągła bryła, masywne ściany, prosta forma i spokojne otoczenie sprawiają, że miejsce wydaje się bardzo stare, a jednocześnie niezwykle harmonijne. Ten punkt warto…

Helligdomsklipperne

Helligdomsklipperne, czyli Święte Klify, są jednym z najpiękniejszych naturalnych przystanków na trasie. Po odbiciu do Østerlars powrót nad wybrzeże jest szczególnie przyjemny, bo krajobraz nagle robi się bardziej surowy. Skały, morze, wiatr i północne światło pokazują zupełnie inną twarz Bornholmu niż plaże Dueodde. Warto zejść z roweru choć na…

Allinge i Sandvig

Allinge i Sandvig są bardzo dobrym miejscem na dłuższą przerwę przed Hammershus. To już północ wyspy, bardziej skalista, trochę surowsza, ale nadal bardzo przyjazna. Miasteczka są nieduże, portowe, z dobrą infrastrukturą i spokojnym wakacyjnym rytmem. Warto zatrzymać się tu na obiad albo kawę, uzupełnić wodę i odpocząć przed dalszą jazdą. Jeśli jest…

Hammershus

Hammershus jest jednym z najważniejszych miejsc całej wycieczki. Ruiny zamku stoją na skalistym wzgórzu nad morzem i już samo ich położenie robi ogromne wrażenie. To nie jest zabytek, który ogląda się tylko dla historii. Tutaj historia i krajobraz są ze sobą bardzo mocno połączone. Warto zaplanować tu więcej czasu. Przejść przez ruiny, popatrzeć na mury,…

Vang

Za Hammershus trasa prowadzi przez bardziej wymagający i bardziej surowy fragment wyspy. Okolice Vang są piękne, ale nie tak łagodne jak południowe odcinki. Pojawiają się podjazdy, bardziej nierówne fragmenty i krajobraz, który wymaga spokojniejszego tempa. To nie jest miejsce na pośpiech. Lepiej jechać równo, zatrzymywać się, kiedy potrzeba, i pozwolić…

Hasle

Hasle jest bardzo dobrym przystankiem na późniejszy obiad albo większą przerwę przed ostatnim odcinkiem do Rønne. Po Hammershus, Vang i bardziej wymagającej północnej części trasy miasto daje przyjemne poczucie powrotu do spokojniejszego rytmu. Warto zatrzymać się przy porcie i odwiedzić wędzarnię. To jeden z bornholmskich momentów, które łączą jedzenie,…

Nyker Rundkirke, jeśli jest siła

Nyker Rundkirke można potraktować jako spokojny, dodatkowy punkt przed powrotem do Rønne. To najmniejszy i prawdopodobnie najmłodszy z bornholmskich kościołów rotundowych. Po Nylars i Østerlars daje ładne domknięcie motywu okrągłych kościołów na tej trasie. Nie robiłabym jednak z niego obowiązku. Jeśli dzień się przeciąga, pogoda jest słabsza albo nogi są…

Rønne na nocleg przed promem

Powrót do Rønne w sobotę jest najważniejszy logistycznie, bo prom powrotny odpływa w niedzielę rano. Po dojechaniu najlepiej ogarnąć nocleg, kolację i przygotować rowery oraz bagaże do porannego wyjazdu. Jeśli zostanie trochę siły, można przejść się po starym centrum albo okolicach portu. Rønne na końcu trasy smakuje inaczej niż na początku. W czwartek…

Dzień 4: Dzień 4: Rønne, prom i powrót do Sassnitz

Poranek w Rønne

Niedziela nie jest już dniem rowerowym. Przy promie około 8:00 najlepiej być w Rønne dzień wcześniej i rano zostawić sobie spokojny zapas. Rowery, sakwy, śniadanie, dojazd do portu, odprawa. Lepiej wstać trochę wcześniej niż zaczynać dzień od nerwowego szukania rękawiczek, biletu albo powerbanka. Poranek w porcie ma swój własny klimat. Jeszcze trochę…

Prom z Rønne do Sassnitz

Prom do Sassnitz domyka całą trasę. Bornholm zostaje za plecami, ale nie znika od razu. Jeszcze długo wraca obrazami: jasny piasek Dueodde, port w Svaneke, kolacja w Gudhjem, białe kościoły rotundowe, klify, zamek Hammershus i ostatni wieczór w Rønne. To dobry moment, żeby nie planować już niczego więcej. Po prostu usiąść, odpocząć i pozwolić, żeby kilka…

Dzień 5: Praktyczne wskazówki

Sprawdź promy przed wyjazdem

Godziny promów są najważniejsze dla całej trasy. Szczególnie powrót w niedzielę rano wymaga noclegu w Rønne dzień wcześniej. Przed rezerwacją noclegów warto sprawdzić aktualny rozkład i upewnić się, że rowery są uwzględnione w bilecie.

Nie przeciążaj pierwszego dnia

Pierwszy dzień najlepiej potraktować jako spokojne wejście w Bornholm. Po promie, ogarnianiu rowerów i pierwszych kilometrach nie warto dokładać zbyt wielu punktów. Południe wyspy jest łagodne i idealne na start, ale najładniej działa wtedy, kiedy nie trzeba się spieszyć.

Trzeci dzień jest najdłuższy

Trzeci dzień jest najpełniejszy i najbardziej wymagający. Północ wyspy jest bardziej pofałdowana, a do tego na trasie są Østerlars, Helligdomsklipperne, Hammershus, Hasle i powrót do Rønne. Najlepiej ruszyć wcześniej, ale bez nerwowego tempa.

Nocleg w Rønne przed powrotem jest najbezpieczniejszy

Przy promie około 8:00 nocleg w Rønne dzień wcześniej jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Dzięki temu rano zostaje tylko śniadanie, pakowanie i krótki dojazd na terminal. To dużo spokojniejsze niż start o świcie z innej części wyspy.

Weź coś przeciwwiatrowego

Na wyspie wiatr potrafi zmienić odczuwalny wysiłek, szczególnie na odsłoniętych fragmentach wybrzeża. Nawet latem warto mieć lekką warstwę przeciwwiatrową i coś cieplejszego na wieczory przy morzu.

Zostaw czas na postoje

Bornholm nie jest trasą do przejechania bez zatrzymania. Najładniejsze momenty dzieją się w przerwach: przy plaży, w porcie, przy kościele, nad klifami albo w wędzarni. Lepiej zaplanować mniej kilometrów dziennie i naprawdę poczuć wyspę.